Wpisy

,

Każdy sukces zaczyna się od porażki

„Dojrzałości nie nabywa się automatycznie z upływem lat. Nawet trzynastolatek może wykazywać się dużą dojrzałością w pewnych kwestiach, a jednocześnie czterdziestolatkowi może jej w pewnych kwestiach brakować. Skoro sięgnąłeś po tę książkę, to wykazałeś się dojrzałością, której brakuje wielu dorosłym – ludziom, którzy żyją tak, jak zawsze żyli, i w związku z tym nigdy nie przyswoją sobie tej wiedzy, którą ty możesz sobie przyswoić.”

 

Gdyby cofnąć się pamięcią do czasów dzieciństwa i przywołać wszystkie te momenty, w których porażka wzięła górę nad motywacją do działania, zapewne wielu z nas poczułoby żal za zaprzepaszczoną szansą. Strach przed ośmieszeniem, wyolbrzymienie problemu czy negatywne nastawienie i brak wiary w siebie – to tylko trzy z dziesiątek powodów, dla których poddawaliśmy się i rezygnowaliśmy z dalszej pracy nad sobą. Czego nam zabrakło? Świadomości, że porażka to początek pracy nad kolejnym sukcesem.

Kilka lat temu John C. Maxwell został okrzyknięty przez magazyn Business Insider and Inc. najbardziej wpływowym ekspertem w dziedzinie przywództwa. Jest autorem ponad 60 książek poświęconych zagadnieniom zarządzania, efektywnej komunikacji i pracy nad sukcesem. Przeszkolił setki tysięcy osób, w tym liderów politycznych i menedżerów najbogatszych przedsiębiorstw na świecie. Co skłoniło go do wyjścia ze świata biznesu i napisania lektury poświęconej najmłodszym czytelnikom? Odpowiedź znajdujemy już na pierwszych kartkach „Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz” w dedykacji poświęconej wnukom autora: „Już od dawna chciałem napisać książkę, po którą moglibyście sięgnąć, wkraczając w wiek nastoletni. Teraz w końcu mi się to udało. Idąc w stronę dorosłości, będziecie popełniać błędy. Będziecie się mierzyć z porażkami i niepowodzeniami. Pamiętajcie, że każdemu czasem coś nie wychodzi. Ważne jest to, aby podnosić się częściej, niż się upada, i aby z każdego niepowodzenia wynieść cenną lekcję.” Można przypuszczać, że to poniekąd osobiste wyzwanie stworzenia poradnika, z którego skorzystają jego najbliżsi, wiązało się dla Maxwella z dużą odpowiedzialnością. Patrząc na efekt w postaci dojrzałej, interesującej i angażującej książki, śmiemy twierdzić, że było warto je podjąć.

„Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz” rozpoczyna się prywatną historią autora, który przywołuje jedną ze swoich porażek. Mówi do czytelnika: „byłem tam gdzie jesteś Ty, wiem jak się czujesz”. Identyfikuje po kolei swoje błędy, wskazuje na wnioski, jakie wyciągnął z tej sytuacji. Z osobistych przemyśleń płynnie przechodzi do analizy porażki jako zjawiska zarówno przygnębiającego, jak i motywującego. A przy tym angażuje do podejmowania konkretnych aktywności, jak na przykład prowadzenia pamiętnika stanowiącego pretekst do snucia rozważań o własnych działań. Każde takie ćwiczenia posuwa czytającego o krok do przodu, otwierając oczy na przyczyny, okoliczności i znaczenie porażki. Udowadnia też, że nie jest to wyłącznie indywidualny problem.

Na początku każdego z trzynastu rozdziałów Maxwell przedstawia historie realnych bohaterów. Ich dobór nie jest przypadkowy – od podziwianych Roberta Downey Jr. i Steve’a Jobsa, przez doświadczającą okrucieństw wojny Charlene Schiff, po niepełnosprawną surferkę Bethany Hamilton. Każda z tych postaci doświadczyła różnego rodzaju przeciwności, z którymi musiała się zmierzyć. Dla każdej z nich taka walka była źródłem różnego rodzaju nauki, którą John C. Maxwell stara się przekazać czytelnikom.

Ogromną zaletą jego książki „Czasem wygrywasz a czasem się uczysz” jest jej dojrzały charakter. Maxwell ani na krok nie popadł w infantylność czy banały, które nierzadko można znaleźć w literaturze tego typu. Przy tym zmusi do refleksji także tych starszych odbiorców, którzy zdecydują się na jej lekturę:

„Mój przyjaciel Robert Schuller zapytał kiedyś: „Czego byś spróbował, gdybyś wiedział, że na pewno ci się uda?” To świetne, inspirujące pytanie. Większość ludzi, gdy je słyszy, puszcza wodze fantazji i nagle odnajduje w sobie motywację, aby dążyć do swoich celów i jeszcze więcej ryzykować. Chciałbym ci zadać inne, równie ważne pytanie: Czego się nauczysz, gdy coś ci się nie uda?”

„Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz. Dla nastolatków”

John C. Maxwell

Wydawnictwo MT Biznes

Liczba stron: 169

Cena: 39,90 zł

,

Jak wypłynąć z czerwonego oceanu? – recenzja „Przemiany błękitnego oceanu”

Podczas dyskusji poświęconych możliwościom rozwijania biznesu, często można usłyszeć, że w dzisiejszych czasach istniejące branże tak dalece opanowały świat ludzkich potrzeb, iż zainteresowanie kogokolwiek czymś nowym, graniczy z cudem.  Zwłaszcza jeśli owo zainteresowanie przełożyć się ma na tak zwane „decyzje zakupowe Klientów”. Wolny rynek wydaje się miejscem równie zatłoczonym jak popularne destynacje turystyczne.

Autorzy światowego bestsellera „Strategia błękitnego oceanu”, W. Chan Kim i Renée Mauborgne, jednej z najgłośniejszych książek poświęconych strategii, która na zawsze zmieniła język biznesowy, wprowadzając pojęcia „czerwonych oceanów” i „błękitnych oceanów”, rozwijają dalej te wątki w wydawnictwie „Przemiana błękitnego oceanu”, dodając stworzonym wcześniej pojęciom  walor praktyczny. „Przemiana błękitnego oceanu” zawiera bowiem wiele przykładów zaczerpniętych z realnego świata, w jaki sposób liderzy w różnych branżach i organizacjach dokonali przemian, wypływając z zatłoczonych przez konkurentów „czerwonych oceanów”, na otwarte wody „błękitnych oceanów”, a więc nowej, swobodnej przestrzeni rynkowej, stosując zalecane przez autorów procesy i narzędzia.

„Czerwony ocean” to koncepcja, w której rywalizujące ze sobą podmioty walczą o każdą część stale kurczącego się rynku. W. Chan Kim i Renée Mauborgne prezentują „strategię błękitnego oceanu”, która stanowi jej przeciwieństwo. Autorzy proponują bowiem tworzenie nowych przedsiębiorstw lub modyfikację dotychczasowych, w przestrzeni rynkowej, która nigdy wcześniej nie była zagospodarowana. Głównym założeniem tej pozycji jest twierdzenie autorów, iż zwalczanie konkurencji za wszelką cenę jest mało rozwojowe i wzajemnie wyniszczające. Nowa strategia pokazuje jak budować u swoich ludzi wiarę w siebie, by zapewnić warunki do kreatywności, a w konsekwencji – do wzrostu.

Przykładem nowatorstwa w myśleniu autorów, jest przełamanie stereotypów funkcjonujących od dziesięcioleci. Jeśli więc typową i powszechną mantrą biznesu było hasło „Klient nasz pan”, to nową mantrą strategii „błękitnego oceanu” jest: „Nieklient nasz pan”. Kim jest ów Nieklient? Pojęcie to obrazuje potencjał, a więc zadaje pytania jacy ludzie jeszcze nie są naszymi Klientami, a precyzyjniej – są nimi potencjalnie, choć by się nimi stali, musimy zmodyfikować swą ofertę tak, by zechcieli się nią zainteresować. To poszerzenie perspektywy myślenia. Tymczasem większość organizacji koncentruje się na aktualnych Klientach i nie potrafi mentalnie wyjść poza ramy swojej branży. W strategii „błękitnego oceanu” chodzi więc o poszerzanie granic, ale nie poprzez konwencjonalnie rozumianą ekspansję skutkującą wzajemnym wyniszczaniem się konkurencji. To praca polegająca na wsłuchaniu się w potencjał Klientów. Autorzy podają wiele przykładów takiego postępowania, nie tylko w świecie biznesu, ale też nawet w skali niektórych państw.

Pomyśl jeszcze przez chwilę o tym, z jak wieloma branżami jesteś związany tylko dlatego, że musisz, a nie dlatego, że chcesz, że jesteś z tego dumny lub że sprawia ci to przyjemność. Pomyśl, jak bardzo chciałbyś móc z nich zrezygnować, gdyby tylko pojawiła się atrakcyjna alternatywa. Jeśli jesteś taki jak większość ludzi, szybko zrozumiesz, dla jak wielu branż i organizacji jesteś nieklientem pierwszej warstwy. Nieklienci pierwszej warstwy są nie tylko bardzo podatni na przejęcie. Jest również bardzo prawdopodobne, że kiedy pojawi się alternatywa eliminująca bolesne punkty, wtedy stopień i częstotliwość korzystania przez nich z oferty znacząco wzrośnie. Czy wiesz, kim są nieklienci pierwszej warstwy w twojej branży?

Książka „Przemiana błękitnego oceanu” jest rodzajem przewodnika pokazującego jakie kroki można według jej autorów wykonać, by wykreować swojej firmie więcej swobody na nowym rynku, ale też, jakich błędów unikać, by nie pozostać na zawsze na wodach „czerwonego oceanu”.

„Przemiana błękitnego oceanu” 

W. Chan Kim i Renée Mauborgne

Wydawnictwo MT Biznes

liczba stron: 350

cena brutto: 59,90 zł

Krzysztof Mironowicz

Trener PROFES. Swoje doświadczenie trenerskie zdobywał przygotowując programy szkoleń oraz prowadząc szkolenia m.in. dla Departamentów Sprzedaży, Obsługi Klienta oraz Menedżerów HR. Obszar menedżerski poznał dogłębnie od strony praktycznej, przez kilkanaście lat zarządzając Grupami Producenckimi TVP, a także koordynując prace związane z realizacją wielkoformatowego pomnika w centrum Wrocławia.

,

Jak nie pozwolić przypływowi odpłynąć – recenzja „Od celu do wyniku”

Jeśli jak Krzysztof Kolumb, masz świadomość, że wyruszając w rejs, wypływasz na nieznane wody tak daleko, iż bez zarzucenia kotwicy na wymarzonym i niepewnym drugim brzegu oceanu, najprawdopodobniej nie dasz rady przeżyć, osiągniesz taki stan determinacji, że w końcu zdołasz swoją Amerykę odkryć. Wprowadzenie siebie i swojej firmy w takie właśnie realia wymuszające dążenie do celu, Jim Collins w książce Od celu do wysiłku,, nazywa mechanizmem katalitycznym.

BHAG to w tłumaczeniu z angielskiego, wielki, ambitny cel. Taki, na który czasem nie mamy śmiałości się odważyć (ang. big hairy audiacous goals). Jest jak fala gigantycznego przypływu. Menedżerowie i właściciele firm czasem odważają się pomarzyć, by ich marka stała się bardziej popularna niż Coca-Cola, innym razem, by pokonać konkurenta dominującego na rynku, kiedy indziej zaś odwagi wymagać będzie plan osobistego wyjścia ze strefy komfortu i podążenia za marzeniami młodości.

Nieznaczna część ludzi choć raz stara się wcielić swoje BHAGi w życie. Większości nie udaje się to. Dlaczego? Chcąc zrealizować ambitne cele w swoich Organizacjach, obudowują je gąszczem rozporządzeń, wymogów, systemów motywacyjnych, szybko zniechęcając zarówno siebie, jak i pracowników. Fala przypływu, równie szybko jak przyszła, ustępuje, pozostawiając po sobie ślad zniechęcenia.

Jim Collins w swojej książce dzieli się własnymi spostrzeżeniami profesora oraz analityka biznesu, w jaki sposób można zatrzymać ów odpływ, wzmocnić go i śmiało posurfować na jego fali w stronę, którą wskazały nam marzenia, a więc – innymi słowy –  jak przekuć ambitne BHAGi w rzeczywistość. Tym, co sprawia, że niektórym Organizacjom udaje się to osiągnąć, są opisane przez autora mechanizmy katalityczne. To proste systemy pozwalające łączyć ambitne cele ze skutecznością ich wdrażania w Organizacjach. Systemy te, z grubsza ujmując, łączą konieczność postawienia samego siebie w obliczu silnej determinacji wynikającej z zamknięcia dróg odwrotu oraz oddanie władzy nad Organizacją tym osobom, które mają realny wpływ na jej rozwój, a więc na przykład klientom.

Jednym z przykładów, jaki opisuje Jim Collins, jest przypadek firmy kamieniarskiej Granite Rock, od ponad stu lat handlującej żwirem, cementem i asfaltem. Przy okazji wartym docenienia jest styl autora, który pisze o przejęciu zarządu przez braci Woolpertów nad „rodzinnym biznesem, którego załoga składa się głównie z krzepkich, spoconych robotników harujących w kamieniołomach, a klient – głównie krzepki, spocony budowlaniec – z reguły nie jest typem człowieka, któremu łatwo zaimponować.” Bracia Woolpertowie zastosowali mechanizm katalityczny, formułując początkowo ambitny cel – firma miała zagwarantować klientom stuprocentową satysfakcję, a reputacją przewyższyć Nordstrom – sieć luksusowych domów towarowych, słynących na całym świecie z najwyższych standardów obsługi klienta. Mechanizmem katalitycznym, wymuszającym oddanie władzy nad wszelkimi zmianami w firmie klientom, okazał się system obniżonej zapłaty, nazwanej short pay, polegający na zasadzie, iż mieli oni prawo pomniejszać swoje faktury i nie płacić za te produkty, które nie spełniały ich oczekiwań, bez konieczności dokonywania zwrotów. Słowem – otrzymywali wówczas te produkty za darmo. Jedynym wymogiem było opisanie, z jakiego powodu decydują się na taki krok. Szybko okazało się, że nie tylko nie spowodowało to obniżenia zysków firmy, ale doprowadziło do takich udoskonaleń jej procesów wewnętrznych, że zdołała utrzymać premię cenową na poziomie 6 procent, zrównując swój wynik z tym, jaki osiąga lider – Hewlett-Packard. Granite Rock zaczęła konsekwentnie powiększać swój udział w rynku zdominowanym przez gigantów branży kamieniarskiej. Mechanizm katalityczny polegał więc tu na oddaniu realnych decyzji co do zysków klientom – nie tylko, jak to najczęściej bywa , w postaci zgrabnego hasła wyrażającego misję, a po prostu w praktyce, bez możliwości wycofania się z tej drogi, gdyż system short pay stał się w momencie jego uruchomienia,  publicznym zobowiązaniem, wymuszającym konsekwencję w jego stosowaniu . Mechanizm katalityczny musi mieć bowiem charakter nieodwracalny. To taki skok na główkę do wody, bez drabinki umożliwiającej wdrapanie się z powrotem. Jedyną alternatywą pozostaje wysoki brzeg po drugiej stronie lub… utonięcie.

W książce Jima Collinsa takich przykładów znajdziemy więcej. Co ważne, odnoszą się one nie tylko do praktyki biznesowej, ale też do zarządzania własnymi, osobistymi celami, budowania efektywnych zespołów, a nawet do realiów działania różnych instytucji. Mechanizmem katalitycznym zastosowanym w jednym z urzędów stała się na przykład zasada, iż wnioski i prośby o odstępstwa w różnych obowiązujących zasadach, kierowane przez petentów, muszą uzyskać reakcję w ciągu 30 dni. Jeśli termin ten nie jest dotrzymany, pismo interesanta zyskuje automatycznie status decyzji podjętej  po jego myśli, a odpowiedzialnym za jej wdrożenie jest urzędnik, do którego kompetencji należy rozpatrywanie pism z danej dziedziny. Możemy sobie wyobrazić, jak sprawnie zaczęli działać urzędnicy. Czas rozpatrywania wniosków zmalał do kilku dni.

Może więc i my odważmy się pomyśleć w kategoriach BHAG oraz mechanizmów katalitycznych i wyobraźmy sobie,  że według tej zasady działać mógłby na przykład nasz Urząd Skarbowy?

Książka Jima Collinsa Od celu do wysiłku. Siła mechanizmów katalitycznych w biznesie, to treściwe kompendium podpowiadające, w jaki sposób można stworzyć sobie warunki nie tylko do przekuwania marzeń w cele, ale też do utrzymania się na drodze do ich osiągania.

„Od celu do wyniku. Siła mechanizmów katalitycznych w biznesie”

Jim Collins

Wydawnictwo MT Biznes

liczba stron: 72

cena brutto: 32,90 zł

Krzysztof Mironowicz

Trener PROFES. Swoje doświadczenie trenerskie zdobywał przygotowując programy szkoleń oraz prowadząc szkolenia m.in. dla Departamentów Sprzedaży, Obsługi Klienta oraz Menedżerów HR. Obszar menedżerski poznał dogłębnie od strony praktycznej, przez kilkanaście lat zarządzając Grupami Producenckimi TVP, a także koordynując prace związane z realizacją wielkoformatowego pomnika w centrum Wrocławia.

,

Biznes na fali – recenzja „Strategii błękitnego oceanu. Początek”

„Śledź konkurencję”, „patrz co robią inni”, „bądź na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku” – takie porady to ABC osoby odpowiedzialnej za rozwój firmy. Nic więc dziwnego, że propagowanie zgoła innej koncepcji oceniono jako przełomowe podejście. O tym jak zrodziła się idea porzucenia rozważań na temat rywali i odnalezienia swojej własnej rynkowej przestrzeni, przeczytać można w „Strategii błękitnego oceanu. Początek” – zbiorze artykułów wydanych przez MT Biznes.

Chan Kim i Renée Mauborgne to nazwiska, które w świecie biznesu są marką samą w sobie. Unikalna koncepcja ich autorstwa okazała się nie tylko rynkowym, ale i wydawniczym hitem. Przetłumaczona na 45 języków książka, opisująca „strategię błękitnego oceanu”, została sprzedana na całym świecie w 3,6 mln egzemplarzy. Początki idei, która stworzyła menedżerom zupełnie nowe możliwości zaistnienia na rynku, nie zostały jednak pierwotnie zapisanie na kartach cieszącej się powodzeniem książki, ale w przełomowych artykułach publikowanych na łamach „Harvard Business Review”. Nowość proponowana przez Wydawnictwo MT Biznes stanowi chronologiczne zestawienie najciekawszych z nich, które prowadzą krok po kroku po najważniejszych założeniach strategii i wykorzystywanych w procesie jej realizacji narzędziach.

Czego nowego możemy dowiedzieć się na temat błękitnej koncepcji? Lekturę rozpoczynamy od cofnięcia się 21 lat wstecz do rozważań o innowacji w dziedzinie wartości. Za tym pojęciem nie kryje się nic innego niż koncepcja bazująca na produktach lub usługach, które nie walczą na rynku z bezpośrednim konkurentem. Autorzy obrazują ją przykładami z życia i uzupełniają o przydatne narzędzia takie jak „krzywa wartości” czy mapa „pionier-wędrownik-osadnik”. To właśnie taka praktyczna odsłona „Strategii błękitnego oceanu. Początek” jest jedną z największych wartości książki. Dzięki uwzględnieniu informacji, ułatwiających samodzielną analizę firmy i jej możliwości rozwojowych, przybiera formę przystępnego poradnika skłaniającego do przemyśleń na temat kondycji prowadzonego biznesu.

Kolejne artykuły wyposażają czytelników w wiedzę na temat zwiększania szans wdrażania zmian przy akceptacji i zaangażowaniu pracowników, tworzenia przestrzeni rynkowej – śladem Starbucksa czy Polo Ralpha Laurena – dzięki przesuwaniu granic konkurencji, dostrzegania różnic pomiędzy strategią strukturalistyczną a rekonstrukcjonistyczną czy unikania pułapek „czerwonego oceanu”.

To, co szczególnie przykuło naszą uwagę, zawarte zostało w artykule „Przywództwo błękitnego oceanu”, prezentującym możliwości wykorzystania założeń koncepcji do podnoszenia poziomu motywacji zespołu. Kim i Mauborgne proponują przejście przez cztery kroki, rozpoczynając od oceny rzeczywistości przywódczej. W tym celu wykorzystuje się kanwę przywództwa – narzędzie definiujące obszary w jakie inwestują swój czas i energię liderzy, dla wysokiego szczebla zarządzania, szczebla średniego oraz tzw. linii frontu. Pozwala ono na weryfikację poziomu zaangażowania i aktywności przywódców w organizacji, a następnie – identyfikację „czarnych dziur” i „ognisk”, czyli niesatysfakcjonujących elementów, na bazie których tworzone są profile alternatywne. Na tym etapie warto wykorzystać drugie narzędzie – macierz „eliminacja-ograniczanie-intensyfikacja-wprowadzanie”, która pozwala określić obszary działające hamująco na pracowników oraz obszary inspirujące do pełnego czerpania z własnego potencjału. Zebrane informacje pozwalają na opracowanie przyszłych modeli przywódczych i instytucjonalizację nowych praktyk. Także w tym przypadku autorzy uzupełnili warstwę teoretyczną praktycznymi przykładami i szczegółowym opisem procesu wdrażania koncepcji w życie.

Ciekawa (i mocno praktyczna) lektura „Strategii błękitnego oceanu. Początek” to nie tylko szansa na uzupełnienie dotychczasowej wiedzy na temat tej przełomowej koncepcji, ale i dowód, że można ją wykorzystać w wielu zróżnicowanych obszarach z życia organizacji. I jak potwierdzają przytoczone przykłady – z powodzeniem i sporą szansą na rynkowy sukces.

„Strategia błękitnego oceanu. Początek” 

W.Chan Kim & Renee Mauborgne

Wydawnictwo MT Biznes

liczba stron: 258

cena brutto: 49,00 zł