Wpisy

,

Microlearning – porcjowanie wiedzy

Przychodnia, urząd, korki w mieście… obejrzyj się wokół siebie, popatrz na innych. Widzisz to co ja? Pochylone nad smartfonami głowy? Niedawno gdzieś usłyszałam, że jest to jedną z głównych przyczyn „zespołu drugiego podbródka”. Może nie jest to jeszcze oficjalna jednostka chorobowa, ale pewnie większości z nas by to nie zaskoczyło.

Czy nam się to podoba, czy nie – takie są fakty. Większość z nas nie rozstaje się z telefonem i Internetem. Idąc z duchem czasu, wyposażamy się w coraz lepsze sprzęty, które spełniają coraz więcej naszych oczekiwań. W swoich wyborach kierujemy dwoma podstawowymi czynnikami: wygodą i czasem. W końcu zawsze chodzi o nasz komfort i nasz czas. Usługodawcy prześcigają się w coraz to nowszych rozwiązaniach, aby sprostać naszym oczekiwaniom. I najczęściej robią to za pomocą smartfona.

Nie ma więc nic dziwnego, że organizacje również wykorzystują ten kanał komunikacji ze swoimi pracownikami. W tym przypadku czas ma oczywiście bardziej materialny wymiar. Im mniej, tym szybciej, a im szybciej, tym lepiej. Microlearning.

Choć sama nazwa „microlearning” brzmi dość specjalistycznie, w rzeczywistości idea tego trendu edukacyjnego (uznawanego za  jeden z najważniejszych w przeciągu kilku ostatnich lat) jest dość prosta. Porcjowanie wiedzy w krótkie, treściwe i przedstawione w przystępnej formie dawki, przekształca proces nauczania w interaktywną rozrywkę.

Prof. Theo Hug wykładający na Wydziale Mediów, Społeczeństwa i Komunikacji Uniwersytetu W Innsbrucku, autor wielu opracowań na temat e-edukacji i mikrolearningu, opisał ten trend przy użyciu 7 wymiarów: time, content, form, curriculum, process, mediality, learning type. Najbardziej charakterystyczne elementy mikrolearningu zawarte są jednak w pierwszych trzech:

  • czas – stosunkowo krótki; użytkownik przyswaja kolejne partie materiału poświęcając na to jednorazowo kilka minut,
  • kontent – niezbyt rozbudowany; treści przekazywane w ramach microlearningu są dość zwięzłe i dotyczą zagadnień podstawowych lub wąskiej specjalizacji,
  • forma – angażująca i przystępna; wiedza przekazywana jest w formie pigułek wiedzy, miniprezentacji, epizodów.

Wzrastająca popularność microlearningu w rozwijaniu kompetencji pracowników jest odpowiedzią na dość szybkie tempo działania i trudności w poświęceniu większej porcji czasu na doskonalenie i szkolenie personelu. Nie wymusza on konieczności robienia przerw, ale wpasowuje się w naturalny, codzienny tryb pracy, pozwalając przyswoić niewielką formę wiedzy, np. w oczekiwaniu na spotkanie czy podczas lunchu. Forma może być dowolna: krótka zajawka w firmowym newsletterze, videotutorial, infografika lub bardziej rozbudowana, jak lekcje e-learningowe czy aplikacje mobilne. Im bardziej angażująca, nowoczesna i wymagająca mniej wysiłku użytkownika – tym lepiej. Szczególnie jeśli pozwala korzystać z narzędzi, jakie mamy pod ręką, czyli laptopa, tableta czy smartfona.

Mikro wymiar e-learningu i m-learningu

Lekcje e-learningowe opracowane z wykorzystaniem trendu microlearningu są dość zwięzłe i dostarczają użytkownikowi wyłącznie „twardą” wiedzę – bez wprowadzenia w temat czy przedstawienia korzyści z przyswojenia informacji, itp. Tego typu forma jest przydatna w przypadku zawiłych i skomplikowanych tematów, których przyswojenie „na raz” w ramach jednego szkolenia lub jednej lekcji learningowej, mogłoby okazać się mało efektywne. Microlearning sprawdza się również jako rozwiązanie służące wyrównaniu poziomu poszczególnych członków zespołu. Dzięki szybkiemu przyswojeniu sprecyzowanej treści, pracownik ma szansę uzupełnić braki dotyczące danego zagadnienia. Taką formę można również do propagowania dobrych praktyk. W tym przypadku jedna „porcja” wiedzy będzie prezentować jeden wybrany zwyczaj, sposób zachowania w konkretnej sytuacji, który zwiększa efektywność działania, pozwala budować głębsze relacje z Klientami, czy w jakiś inny sposób sprzyja realizacji celów organizacji.

Pokrewnym trendem, który sprawdzi się np. w procesie wdrażania pracownika, jest m-learning (mobile learning), czyli wykorzystanie w procesie uczenia aplikacji mobilnych. Dlaczego warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem akurat na etapie wprowadzania nowej osoby w struktury organizacji? Przede wszystkim z uwagi na fakt, że bardzo często nie możemy poświęcić jej wystarczająco dużo czasu, aby przekazać podstawowe, ale niezwykle ważne informacje. Opracowanie aplikacji, która zawierać będzie krótkie lekcje na temat zasad panujących w firmie i kultury organizacji, stanowić będzie atrakcyjną alternatywę. Uwzględnienie elementów grywalizacji i mechanizmów testowania wiedzy sprawi natomiast, że nowy pracownik chętniej zaangażuje się w poznanie naszej firmy. A co do tego mamy pewność, że zadbaliśmy zarówno o jego wygodę, jak i czas.

Natalia Strzelecka
Natalia Strzelecka zarządza Zespołem Nowoczesnych Technologii oraz projektami e-learningowymi. Na co dzień dba o kontakt z Klientem, koordynuje prawidłowy przebieg wszystkich działań okołoprojektowych oraz wspiera pracę swojego zespołu. Równocześnie intensywnie rozwija się w obszarze kompetencyjnym, uczestnicząc w tworzeniu profili kompetencyjnych oraz przygotowywaniu i realizowaniu badań kompetencji.
Jej celem jest ciągłe poszerzanie umiejętności zarówno w obszarze zarządzania kompetencjami, jak i nowoczesnych technologii.
, , ,

Sposoby zwiększenia zaangażowania pracowników, czyli… let’s play!

Zabawa w pracy? Jeszcze kilka lat temu mogło to brzmieć absurdalnie i zapewne większość z nas zareagowałaby niedowierzaniem, gdyby ktoś sugerował, że pracownik może albo powinien dobrze się bawić w swojej pracy. W stwierdzenie, że zabawa może być czynnikiem pomocnym w osiąganiu lepszych wyników w swoim obszarze z pewnością również mało kto  by uwierzył. A jednak… jeśli można by zastosować mechanizm, który w niemal naturalny sposób motywowałby do osiągania coraz lepszych wyników… mechanizm, który sprawiałby, że żmudna i trudna praca stałaby się ciekawą, pełną wyzwań i inspirującą… I nagle okazuje się, że mówimy i myślimy o grywalizacji 🙂 Read more

, , ,

I-Learning? …. I do!

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego właściwie e-learning?

Jakiś czas temu w trakcie rozmowy ze znajomym na temat mojej pracy zawodowej zetknęłam się z pytaniem, dlaczego stosowany jest skrót e-learning a nie i-learning, skoro w największym skrócie jest to nauczanie przez Internet. O ile oczywiście sam e-learning odnosi się do pojęcia znacznie szerszego i ogólnego, czyli electronic learning, a co za tym idzie szeroko rozumianego nauczania z wykorzystaniem komputera, o tyle sam zwrot i-learning pozostawił mnie z pewnymi refleksjami. Zanim jednak do nich przejdę, spróbuję najpierw po krótce zebrać w całość istotę samego e-learningu. Read more

Natalia Strzelecka
Natalia Strzelecka zarządza Zespołem Nowoczesnych Technologii oraz projektami e-learningowymi. Na co dzień dba o kontakt z Klientem, koordynuje prawidłowy przebieg wszystkich działań okołoprojektowych oraz wspiera pracę swojego zespołu. Równocześnie intensywnie rozwija się w obszarze kompetencyjnym, uczestnicząc w tworzeniu profili kompetencyjnych oraz przygotowywaniu i realizowaniu badań kompetencji.
Jej celem jest ciągłe poszerzanie umiejętności zarówno w obszarze zarządzania kompetencjami, jak i nowoczesnych technologii.