,

Jak nie zepsuć misji na księżyc? Recenzja „Odlotowych pomysłów” Safiego Bahcalla

Gdyby zapytać kogokolwiek, jak znaczącym według niego wydarzeniem w historii świata była udana próba wysłania człowieka na księżyc, najpewniej już na początku rozmowy odpowiedziałby słowami Neila Armstronga, że „to mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Po dziś dzień nawiązujące do tego momentu wyrażenie „moonshots” (z ang. księżycowa misja), wykorzystuje się do nazwania ambitnego i kosztownego celu, powszechnie uważanego za niezwykle ważny. Safi Bahcall, w okrzykniętej bestsellerem książce „Odlotowe pomysły” mierzy się z pytaniem, jak doprowadzić do tak spektakularnych osiągnięć również w świecie biznesu.

Oceniając znaczenie misji Apollo, naukowcy z NASA podkreślają, że „program ten stał się nawet kulturowym wzorcem. Ile razy słyszeliście, jak ktoś pytał: ‘Jeśli mogą wysłać człowieka na Księżyc, to dlaczego nie mogą… ‘?”[1]. Terminu „moonshots” używa więc dziś chętnie m.in. firma Google, która opisała w ten sposób okulary o rozszerzonej rzeczywistości Google Glass czy projekt autonomicznego samochodu. W najprostszych słowach, mowa o projektach lub przedsięwzięciach, które dotyczą ważkiej kwestii, opierają się na radykalnych rozwiązaniach i wykorzystują przełomową technologię.

Safi Bahcall – amerykański fizyk i konsultant biznesowy, skupia się jednak w swej książce nie tyle na samych „księżycowych misjach”, ile na tzw. „loonshots” (z ang. odlotowe pomysły) – niedocenianych, powszechnie lekceważonych koncepcjach, których autorów traktuje się jak dziwaków, choć w rezultacie mogą one prowadzić do wybitnych osiągnięć. „W realnym świecie pomysły są ośmieszane, eksperymenty się nie udają, budżety są obcinane, a wartościowi ludzie zwalniani z byle powodu. Firmy upadają, a najlepsze projekty zostają pogrzebane pod ich gruzami, czasem na zawsze” – pisze Bahcall. Jak temu zapobiec?

Czego nauczyła nas II wojna światowa?

Safi Bahcall został zaproszony do grupy, przed którą postawiono wyzwanie w iście amerykańskim rozmiarze XXL: „(…) mieliśmy odpowiedzieć na pytanie, co powinien zrobić prezydent, żeby badania prowadzone pod auspicjami państwa zapewniły narodowi amerykańskiemu dobrobyt i bezpieczeństwo na następne 50 lat”. Innymi słowy – jak precyzuje – ich zadaniem było powtórzyć sukces Vannevara Busha, inżyniera i wynalazcy, który w czasie II wojny światowej opracował system pozwalający na błyskawiczne rozwijanie przełomowych koncepcji. Wyzwanie to zainspirowało go do przełożenia najważniejszych idei fizyki na język biznesu i wskazania wprost, co zrobić, aby nie zabijać genialnych pomysłów, które mogą nie tylko zbudować przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa, ale i przyczynić się do zmiany zasad gry w skali globalnej.

Drugą inspiracją Bahcalla była historia Theodore’a Vaila – dyrektora generalnego AT&T (wcześniej Bell Telephone Company), który z firmy stojącej u progu kryzysu, uczynił lidera amerykańskiego rynku. Umożliwił swoim rodakom kontaktowanie się z innymi osobami w dowolnym miejscu w kraju, od zachodniego do wschodniego wybrzeża i zrobił to oczywiście dzięki umiejętnemu wykorzystaniu badań naukowych w świecie biznesu. To właśnie ich dokonania posłużyły autorowi „Odlotowych pomysłów” do opracowania tzw. zasad Busha-Vaila.

Artyści kontra żołnierze

Aby zrozumieć pierwszą zasadę Busha-Vaila, konieczna jest szybka powtórka z lekcji fizyki. „W fizyce poszukujemy wskazówek ujawniających fundamentalne prawa” – pisze Bahcall,  próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, jak to się dzieje, że ci sami ludzie potrafią nagle całkowicie zmienić sposób swojego zachowania. Ktoś to, pracował w wielkiej korporacji, przeniesiony do niewielkiego start-upu, szybko „przeprogramuje” sposób myślenia, by ochoczo współtworzyć odważne pomysły. I w drugą stronę: pracownik niewielkiego, kreatywnego zespołu, w skostniałej strukturze sam prędko wtopi się w otoczenie. By to wyjaśnić, Safi Bahcall wprowadza nas w pojęcie „przemian fazowych”. Tak, jak woda może przybrać stan stały oraz ciekły i przy odpowiednich warunkach współistnieć w tych dwóch fazach, tak w środowisku biznesowym mogą funkcjonować dwie różne grupy pracowników – artyści i żołnierze.

Artyści to osoby odpowiedzialne za rozwijanie tytułowych „odlotowych pomysłów” – bardzo ryzykownych i niezwykle kruchych koncepcji, które znajdują się na początkowym etapie rozwoju. Ich „naturalnymi” wrogami są „żołnierze”, pracujący nad tzw. licencjami, a więc pomysłami sprawdzonymi, które odniosły już pewien sukces, pozwalając na stabilny rozwój organizacji. Wedle Bahcalla (opierającego swe hipotezy na sukcesach Busha i Vaila), kluczem do sukcesu jest stworzenie takiego środowiska, które nie tylko pozwoli bezpiecznie funkcjonować tym dwóm grupom w tym samym czasie, ale i działać na zasadzie tzw. równowagi dynamicznej (to już zasada Busha-Vaila numer 2). Dzięki rozległej wiedzy autora i doskonałemu researchowi w różnych obszarach, opis zarówno tych, jak i dwóch kolejnych zasad to lektura, która zafascynuje zarówno umysły ścisłe, szukające nowego zastosowania fizycznych idei, jak i otwartych na inspiracje menedżerów.

Co ma wspólnego fizyka z sukcesem Jamesa Bonda?

Narracja, którą prowadzi Bahcall, w wyważony sposób łączy kamienie milowe militarnej historii świata z przystępnym i obrazowym wykładem o podstawowych – a kluczowych dla wyjaśnienia biznesowych prawidłowości – zjawiskach fizycznych. Całość przeplatają ciekawe anegdoty i case study, dotyczące m.in. przełomowych patentów na leki ratujące życie, rywalizacji pomiędzy lotniczymi gigantami Pan Am i American Airlines czy licznych porażek pierwszej części filmowych przygód Jamesa Bonda. Szybko nasuwa się więc konkluzja, że pewne mechanizmy są uniwersalne i znajdują zastosowanie wszędzie tam, gdzie człowiek dąży do wygranej. Bez względu na to, czy stawką jest zwycięstwo w największej wojnie świata czy pokonanie konkurencji w wyścigu o uwagę i lojalność Klienta.

„(…) przełomowe wynalazki, które zmieniają nasz świat, rodzą się ze związku geniuszu ze szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Magia, którą posługiwali się Bush i Vail, bazowała na ich umiejętności takiego kierowania siłami geniuszu i zbiegami okoliczności, żeby działały na ich korzyść, a nie przeciwko nim. Rozumieli, że szczęście jest osadem po dobrym planowaniu”. I choć o magii mowa, nie oznacza to, że nie można jej oswoić. Książka „Odlotowe pomysły” Safiego Bahcalla to dobry pierwszy krok ku temu.

„Odlotowe pomysły. Jak przekształcić pozornie szalone koncepcje w nowatorskie strategie, produkty czy usługi” Safi Bahcall

Wydawnictwo: MT Biznes

Tłumaczenie: Michał Lipa

Liczba stron: 466

Cena: 64,90 zł


[1] https://www.nasa.gov/specials/apollo50th/back.html